
Podczas poniedziałkowej dyskusji wiele osób – nie wyłączając nas – zwróciło uwagę na to, że wobec wszechobecnego zainteresowania partycypacją w różnych dziedzinach życia społecznego, coraz trudniej jest uchwycić i zdefiniować samo pojęcie i coraz realniejsze staje się zagrożenie, że niedługo stanie się ono nieskończenie rozciągliwym terminem-workiem. Z całą pewnością procesu tego nie uda nam się powstrzymać i partycypacja może podzielić los innych, dziś “zużytych”, a kiedyś “nośnych” terminów, których znaczenia zupełnie się rozmyły. Pewną szansą wydaje się jednak próba zdefiniowania nie tyle partycypacji w ogóle, co tego, co może oznaczać partycypacja w muzeum oraz czym charakteryzuje się projekt partycypacyjny, czy szerzej – muzeum partycypacyjne.